Szanowny Panie Krystianie,
dziękujemy za podzielenie się opinią – każda uwaga jest dla nas istotna, nawet jeśli jest krytyczna. Niemniej jednak musimy odnieść się do szeregu nieścisłości i zarzutów, które nie mają pokrycia w faktach.
Przede wszystkim nasz projekt nie jest przedstawiany jako inicjatywa publiczna – „dofinansowanie” dotyczy promocji oferowanej w ramach naszej działalności, o czym uczestnicy są jasno informowani. Konsultacje żywieniowe mają charakter informacyjny i edukacyjny, prowadzone są przez wykwalifikowane osoby, a ich cena jest transparentna.
W zakresie merytoryki, błędne są zarzuty dotyczące “pseudonaukowych” treści. Przykładowo – temat wartości białka mlecznego faktycznie budzi dyskusje w środowiskach dietetycznych, ale nie bez podstaw. Coraz więcej badań wskazuje, że białka mleczne (zwłaszcza kazeina) mogą u części osób powodować nadmierną odpowiedź insulinową mimo niskiego indeksu glikemicznego – co może wpływać na trudności z redukcją tkanki tłuszczowej (Nilsson et al., 2004, American Journal of Clinical Nutrition).
Dodatkowo, badania porównujące różne źródła białka (np. Li et al., 2015, Clinical Nutrition) wykazały, że osoby stosujące dietę bogatą w białko z mięsa, ryb i jaj notowały skuteczniejszą redukcję masy ciała i poprawę składu ciała w porównaniu do tych, u których dominowały produkty mleczne. Co więcej, niektóre prace (np. Fekete et al., 2016) wskazują, że wysoka podaż białek mlecznych może mieć mniejszy wpływ na wzrost masy mięśniowej w porównaniu do białek pochodzenia zwierzęcego w diecie bogatej w leucynę (np. mięso, ryby, jaja).
Zarzuty dotyczące „błonnika jako leku na wszystko” czy „złogów kałowych” zostały przez Pana mocno uproszczone i niestety – wypaczone. Błonnik pokarmowy pełni wiele ważnych funkcji – wpływa m.in. na regulację perystaltyki jelit, gospodarkę lipidową oraz uczucie sytości. Potwierdza to m.in. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz badania opublikowane w „The Lancet” (Reynolds et al., 2019), które wykazały, że dieta bogata w błonnik zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i cukrzycy typu 2.
Wreszcie – koktajle odżywcze nie są „lekiem na wszystko”, ale elementem diety, który może wspierać procesy metaboliczne, dostarczać antyoksydantów i wspomagać zdrowe nawyki. Nigdzie nie promujemy ich jako zamiennika leczenia czy jako jedynego sposobu na „oczyszczanie organizmu”. Wspominane przez Pana okresy 21–180 dni dotyczą programów, których struktura została wcześniej omówiona i które są dobrowolne.
W klubie nie promujemy jednego, „słusznego” stylu żywienia – pomagamy dopasować dietę do realnych potrzeb i możliwości danej osoby. Koktajle odżywcze to tylko opcja – nikt nie jest do niczego zmuszany, a programy są szczegółowo omawiane przed decyzją o udziale.
Rozumiemy, że nie każdy musi zgadzać się z naszym podejściem – ale zależy nam na rzetelnej i uczciwej dyskusji, a nie przekazywaniu informacji wyrwanych z kontekstu i nacechowanych z góry negatywnym nastawieniem.
Jeśli faktycznie zależy Panu na zdrowiu i faktach – zapraszamy do otwartego dialogu. Chętnie odniesiemy się do wszystkich pytań merytorycznych bez emocji i uprzedzeń.
Z poważaniem
Zespół Nutri Jungle
Źródła badań naukowych użytych w odpowiedzi:
1. Nilsson, M. et al. (2004). Glycemia and insulinemia in healthy subjects after lactose-equivalent meals of milk and other food proteins. American Journal of Clinical Nutrition.
2. Li, Z. et al. (2015). Higher protein diets from different sources and body weight reduction: a systematic review. Clinical Nutrition.
3. Fekete, A. A. et al. (2016). Impact of protein intake on lean mass in weight-loss interventions: a meta-analysis of randomized controlled trials. The American Journal of Clinical Nutrition